pink woman

pink woman

Jak widzicie i poznajecie, mój blog dosyć mocno zmienił wygląd. Jeszcze nie jest to wszystko dopracowane tak jakbym chciała, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Jeśli nowy wygląd bloga to i nowy post! Juhu, ostatnio moja wena jest ogromna! Zaczęło wszystko iść w jak najlepszym kierunku z czego się niezmiernie cieszę. Mimo tego, że mam wiecznie coś na głowie - tak jak pisałam to we wcześniejszym poście to jestem mega szczęśliwa! Zostałam ambasadorką Kadarki Solei oraz Rosefield co jest dla mnie mega motywacją! Jeśli chcecie spróbować swoich sił to nic nie stoi na przeszkodzie wystarczy kliknąć tu i połączyć się z facebookiem. Nic Was to nie kosztuje , a uwierzcie mi, że warto! Przechodząc do sedna postu to chciałabym pokazać Wam kolejny makijaż , który wykonałam jakiś czas temu. Jestem samoukiem - nie byłam na żadnym kursie i wszystkiego uczę się sama, czasami nawet siedzę po nocach i próbuję różne makijaże.. Tak, tak..mój Łukasz też mówi, że mam bzika, ale kocham to co robię i widzę postępy! Najważniejsze jest wierzyć w siebie i robić to co się kocha! Dajcie znać czy lubicie takie makijaże i czy chcecie więcej takich postów.
PS na końcu posta znajdziecie dwa filmiki!
 Buziaki :*






















BLEND IT - moja recenzja

BLEND IT - moja recenzja

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojej ulubionej gąbeczki do makijażu od BLEND IT.  U mnie najlepiej sprawdza się aplikacja podkładu gąbeczką, chociaż kiedyś i nawet czasami teraz zdarza mi się nakładać go palcami, przeważnie dzieję się tak gdy goni mnie czas. Używam tą gąbkę już baardzo długi czas, wcześniej miałam taką samą - ten sam kolor, ale niestety zostawiłam ją w Giżycku na hip-hop festiwalu i ślad po niej zaginął.. Moja pierwsza gąbeczka Blend it była z gazety i kosztowała mnie ok 12 zł z tego co pamiętam, ale niestety - za gapowe się płaci i trzeba było zamówić nową. :) Kiedyś wyczytałam, że jej kolor ma znaczenie, więc stwierdziłam, że zamówię identyczną + w komplecie była mała gąbeczka do korektora. Muszę Wam powiedzieć, że jak dla mnie jest ona idealna! Podkładu nie wchłania, za co duuży plus, bo niestety wcześniej spotkałam się z gąbeczkami, które zamiast rozprowadzać podkład to go chłonęły. Zarówno mała jak i duża gąbeczka są mięciutkie (nawet przed namoczeniem) , przez co używanie ich jest bardzo przyjemne. Jeśli chodzi o mycie to..nic się z nią nie dzieje, mimo, że dostałą już kilka razy ładny "wycisk" to kształt i struktura pozostały bez zmian. Ja zamawiałam je na stronie --> Minti shop za około 30zł, więc cena jak najbardziej super.  Póki co jest to moja ULUBIONA gąbeczka do makijażu i polecam Wam ją z całego serducha! <3








Dajcie znać czy ktoś z Was też ich używa i jakie macie wrażenia! :) Czekam w komentarzach . buziaki :* 
Fashion Photo

Fashion Photo

Kochani przepraszam Was z góry za moją nieobecność, ale u mnie się tyle działo i nadal dzieje, że nie miałam kompletnie głowy żeby coś tutaj skleić dla Was.. Oczywiście dzieje się w pozytywnym tego słowa znaczeniu, oprócz tego, że Łukasz miał operację to byłoby idealnie..na chwilę obecną wygląda to tak, że jeździmy na kontrole i staramy się ogarniać rehabilitację..Ja od dłuższego czasu jestem ciągle w biegu, ciągle coś robię i nawet nie mam chwili żeby odetchnąć. No cóż.. chyba należę do osób które lubią mieć ciągle coś na głowie. Ostatnio mimo tego zabiegania udało mi się wyrwać na sesję z moją ulubioną fotograf i powstały cudowne zdjęcia, które dzisiaj Wam tutaj pokażę. Była to nasza najszybsza sesja jak do tej pory, a zdjęcia z sesji na sesję są coraz lepsze. Tym razem postawiłyśmy na klasykę i to był strzał w dziesiątkę. Włosy miałam spięte, a makijaż był delikatny, jedynym mocniejszym akcentem były podkreślone usta, ale też delikatnym kolorkiem. Jeśli chodzi o ubiór to główną rolę odgrywała biała, koronkowa bluzeczka, która idealnie pasowała do klimatu. Jako, że zawsze biorę ze sobą pół szafy na sesję to postanowiłyśmy, że zrobimy kilka ujęć w długiej, zwiewnej sukience, która cała jest ozdobiona kwiatami. Aaaaa i tak na marginesie - ostatnio przybyło jedno maleństwo!! Bella - jest już u mnie także rękaw coraz bliżej ! <3 
Dzięki ---> Gruby Kruk . <3 
Teraz mam zaplanowanych dla Was kilka postów , żebyście za długo nie czekali! Także, widzimy się niebawem. 















Moja odskocznia

Moja odskocznia

Dzisiejszy post będzie trochę inny niż wszystkie, pokażę Wam moją ostatnią sesję zdjęciową. Chciałabym żebyście poznali również mnie od tej strony. Uwielbiam kosmetyki, makijaże i to głównie ukazuje się na moim blogu, ale w wolnym czasie chodzę na sesje. Przed obiektywem czuję się jak rybka w wodzie - kocham to. <3 Pierwsze 'sesje' miałam robione gdy miałam może 14-15 lat i od tamtego czasu mogłabym chodzić na nie codziennie. Jest to dla mnie super odskocznia, od codzienności. Od kiedy pamiętam moim marzeniem było zostać modelką, niestety na wybiegi się nie nadaję, bo jak wiecie trzeba mieć idealne proporcje do których mi daleko. :) Jeśli chodzi o bycie fotomodelką to może....kiedyś się uda. W końcu podobno marzenia się spełniają. Także cały czas wierzę. 
Miłego oglądania. :)  














Fotografem byla  Kasia, super zdolna Pani fotograf - jej profil. Była to Nasza trzecia wspólna sesja i na pewno nie ostatnia. Kasia jest super fotografem i zna się na rzeczy, a współpraca z nią to zawsze czysta przyjemność. Koniecznie dajcie znać czy chcecie więcej takich postów bo mam sporo wcześniejszych sesji. Buziaki. 
Moja pielęgnacja włosów

Moja pielęgnacja włosów

Dobry wieczór kochani! Nareszcie u nas jest piękna pogoda, w końcu troszeczkę cieplej, ale podobno zima nas jeszcze do końca nie opuściła. Niestety moje włosy z natury są słabe, łamliwe, suche i wypadają garściami, więc w taką pogodę jak teraz była/jest obrywa im się dwa razy bardziej, czego nie da się ukryć. Więc nie miałam wyboru i  postanowiłam wzbogacić swoją pielęgnację, która była bardzo "uboga". Wcześniej używałam tylko szamponu i maski bądź odżywki, która była stosowana przeważnie raz w tygodniu. 
Teraz moja pielęgnacja wygląda tak, że codziennie 
WIECZOREM  myję włosy, nakładam odżywkę (czasami tylko pod prysznicem i po chwili spłukuję bądź nakładam na  15-30 min zależy jak dysponuję czasem), dodatkowo stosuje odżywkę do psikania, oraz na same końcówki jedwab
RANO natomiast używam na całe włosy odżywkę do psikania która ułatwia mi rozczesywanie, oraz jedwab tak samo jak wieczorem na same końcówki, aby nie przetłuścić za bardzo włosów.



Do mycia włosów używam szamponu od Babci Agafiin. Jest on przeznaczony do włosów zniszczonych z tendencją do wypadania. Jego zadaniem jest regeneracja włosów oraz zapobieganie ich wypadaniu. Szampon jest koloru ciemnego, a jego zapach jest zioło-miodowy, mi osobiście takie zapachy nie przeszkadzają, wręcz można powiedzieć, że bardzo je lubię. Szampon dobrze się pieni, a włosy po umyciu są przyjemne w dotyku. Nie zawiera on SLS oraz parabenów, soli i silikonów. Zawiera składniki aktywne takie jak : żywica sosny, wosk pszczeli, pyłek kwiatowy, łopian, mydlnica lekarska, miód wielokwiatowy, olej z szałwii, olej z kminku, organiczny ekstrat prawoślazu, smółka z pączków wierzbowych. 
Odżywka do spłukiwania jakiej używam to Syoss Kreatin Hair Perfection i jest ona przeznaczona do włosów suchych, bez energii. Ma ona wygładzić włókno włosa i ułatwić nam tym rozczesywanie, oraz uzupełnić kreatynę w komórkach włosów. Ja używam ją od połowy włosów, żeby mi się za bardzo nie przetłuszczały.  Włosy po spłukaniu są delikatne, mięciutkie i pięknie pachną. 
Kolejnym produktem jaki używam już po umyciu to GLISS KUR Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna Ultimate Repair Schwarzkopf. Nie wymaga ona spłukiwania - takie produkty lubię używać najbardziej, ponieważ nie potrzebujemy na ich aplikację wiele czasu..chwila, moment i zrobione. Zakupiłam ją głównie po to aby łatwiej rozczesywać włosy, ponieważ przez to, że są one tak bardzo zniszczone miałam z tym dosyć spory problem. Producent pisze, że wzmacnia ona strukturę komórkową i przeciwdziała przyszłym uszkodzeniom. 
Produkt, który polubiłam od pierwszego użycia to jedwab do włosów od Delia Cosmetics. Jak dla mnie bardzo dobrze nawilża, a jego zapach jest tak piękny, że, aż chce się go zjeść. Nie spotkałam się jeszcze z kosmetykiem o tak pięknym zapachu. Jest on baaardzo wydajny. 
Ostatnią rzeczą, którą stosuję to suplementacja czyli tabletki Skrzypolen z biotyną. Jakiś czas temu stosowałam je regularnie i mam wrażenie, że dawały efekty, jednak niestety po czasie całkowicie o nich zapomniałam. Także robię do nich come back.
Także na dzisiaj to wszystko moi drodzy, za jakiś czas dam Wam znać jakie są efekty po stosowaniu tego zestawu.

 Dajcie znać czy stosowałyście już te produkty i jak się u Was sprawdziły ? Buziaki i szykujcie się na kolejny post---> już niebawem. ;) 

Copyright © 2014 ARIELKA LIFESTYLE , Blogger