Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty
Nature Box - Seria z olejem kokosowym

Nature Box - Seria z olejem kokosowym

Ostatnio miałam możliwość testowania produktów marki Nature Box, dokładnie w moje ręce trafił szampon oraz nawilżający mleczny spray z serii kokosowej wszystko dzięki Ambasadorka-Kosmetyczna.pl.  Jak wiecie moje włosy były w okropnej kondycji i trafiły pod nożyczki fryzjera - od tamtej pory dbanie o nie to jest u mnie priorytet. Testuje nowe szampony, odżywki, maski żeby znaleźć coś idealnego dla siebie.


Przejdźmy jednak do rzeczy na pierwszy ogień idzie szampon, który ma pojemność 385ml, jeśli chodzi o  jego zapach jest dosyć intensywnie kokosowy - ja nie mam problemu z tym zapachem ponieważ uwielbiam wszystko co ładnie pachnie i ten zapach jak najbardziej mi odpowiada. Chciałabym poruszyć pewną kwestię która, dla mnie była totalnym szokiem! Nie jestem pewna czy jest to zasługa szamponu, ale tak przynajmniej mi się wydaje. Po umyciu włosów, gdy ich nie rozczesuje (ani na mokro, ani na sucho- póki co próbuję taki sposób, a włosy myję przeważnie rano także włosy czeszę dopiero na noc) na mojej głowie chyba pierwszy raz zauważyłam jak śliczne potrafią zrobić się loki i to bez lokówki czy prostownicy! Wcześniej gdy je czesałam na czy to na mokro czy to na sucho, miałam może i jakieś fale jednak bardziej przypominało to szopę. Teraz natomiast skręt jest widoczny i wygląda bardzo ładnie. Gdy zobaczyłam ten efekt po raz pierwszy stwierdziłam WOW - to mi się podoba! Poza tym moim ogromnym plusem szampon spełnia swoje zadanie - dobrze się pieni, dosyć fajnie oczyszcza skórę głowy i pozostawią ją świeżą.  Jednak nie wyobrażam sobie użycia go bez jakiejkolwiek odżywki mam wrażenie, że włosy nie są tak  przyjemne w dotyku i łatwe do rozczesania. Odniosłam wrażenie, że niestety, ale szampon przetłuszczał moje włosy więc muszę przemyśleć czy jeszcze sięgnę po tą serię. Na etykiecie widnieje informacja, że są to kosmetyki z 100% tłoczonym na zimno olejem kokosowym, bez parabenów, sylikonów, sztucznych barwników i siarczanów, jednak nie jest on w 100 procentach tak ekologiczny i naturalny jak wskazuje jego nazwa. Poniżej wstawiam Wam jego skład :
Aqua (Water, Eau) · Sodium C14-16 Olefin Sulfonate · Cocamidopropyl Betaine · Sodium Methyl Cocoyl Taurate · PEG-120 Methyl Glucose Dioleate · Sodium Chloride · Cocos Nucifera (Coconut) Oil · Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride · Panthenol · Parfum (Fragrance) · Citric Acid · Sodium Benzoate · PEG-40 Hydrogenated Castor Oil · PEG-7 Glyceryl Cocoate · Coconut Acid · Propylene Glycol

Jeśli chodzi o mleczny spray z tej serii jakoś jestem do niego sceptycznie nastawiona.. Nie mówię, że jest on zły jednak mam wrażenie, że jest to dosyć ciężki produkt i wydawało mi się, że po jego użyciu robiły mi się takie strąki,a włosy były takie szorstkie w dotyku. Użyłam go kilka razy i mam nadzieję, że jeszcze się do niego przekonam. Jeśli chodzi o takie produkty zdecydowanie wolę coś lżejszego co ułatwi rozczesywanie włosów. Poniżej podsyłam skład:
Ingredients: Aqua (Water, Eau) · Glycol Distearate · Caprylic/Capric Triglyceride · Cetearyl Alcohol · Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate · Glycerin · Cocos Nucifera (Coconut) Oil · Panthenol · Phenoxyethanol · Quaternium-91 · Cetrimonium Methosulfate · Parfum (Fragrance) · Ethylhexylglycerin · Citric Acid

  • Myślę, że gdyby do tego zestawu była dołączona odżywka z tej samej serii to cała pielęgnacja by się lepiej uzupełniła, tak niestety musiałam się wspomóc odżywkami z innych firm. Jednak mimo kilku minusów jestem w miarę zadowolona - ładne fale wygrywają z moim niezadowoleniem. Dajcie znać czy testowaliście którąś w serii ? :) 
Richevon czyli krem który działa cuda!

Richevon czyli krem który działa cuda!

Dzisiejszy temat posta to cudowny krem przeciwzmarszczkowy Richevon, który ostatnio miałam przyjemność testować. Na samym początku trochę Wam o nim opowiem, a później przejdę do efektów i swojej opinii na jego temat. Jesteście ciekawi? To zaczynamy!
Richevon jest to kompleksowo działający krem przeciwzmarszczkowy, który ma bardzo szerokie działanie. Na wstępie warto wspomnieć, że NIE ZAWIERA silikonów, sztucznych barwników, emulgatorów czy chemicznych substancji zapachowych. Zamiast tego co sztuczne znajdziemy z nim naturalne składniki, które są kompozycją roślinnych wyciągów.

Co zawiera w składzie?
 Ekstrakt z ruszczyka kolczastego - obkurcza naczynia oraz zmniejsza ich widoczność. Działa pobudzająco na przepływ krwi. 
Ekstrakt z pąków - posiada działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne, antyoksydacyjne, przeciwzmarszczkowe i grzybobójcze
Wyciąg z kwiatów lawendy - łagodzi stany zapalne, spłyca zmarszczki, chroni przed działaniem bakterii oraz grzybów
Koenzym Q10 - poprawia elastyczność oraz jędrność skóry, chroni kolagen oraz elastynę przed niszczeniem, likwiduje zmarszczki, podnosi poziom nawilżenia
 ekstrakt z quarany - zmniejsza obrzęki, poprawia mikrokrążenie
Acanthopanax Senticosus Extract - posiada działanie tonizujące oraz ujędrniające, pobudza proces odnowy naskórka, chroni przed działaniem wolnych rodników
Kofeina - działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie, zwalcza niedoskonałości, opóźnia proces rozkładu witaminy C

 Co  Nam zapewni?
UJĘDRNIENIE oraz UELASTYCZNIENIE naszej skóry 
WZMOCNIENIE NACZYNEK
NAWILŻENIE
ŁAGODZENIE PODRAŻNIEŃ
ODŻYWIENIE
REGENERACJA
OCHRONA PRZED DZIAŁANIEM WOLNYCH RODNIKÓW
DZIAŁANIE PRZECIWZAPALNE I ANTYBAKTERYJNE
DZIAŁANIE PRZECIWZMARSZCZKOWE
Pewnie większość osób sobie pomyśli "W tym wieku taki krem?", "Przecież Ty nie masz zmarszczek." Po pierwsze..zmarszczki mam(niestety), oczywiście dla sprostowania, nie są to zmarszczki jak u 50 letniej kobiety, ale są. Po drugie..czasami lepiej zapobiegać niż leczyć! Każdy ma swoje zdanie na każdy temat. Jak to mówią ile ludzi tyle opinii, jednak na temat tego kremu - wierzcie bądź nie, ale przeczytałam tyle pozytywnych opinii, że byłam w ciężkim szoku i stwierdziłam WOOW! Musiałam go mieć i przetestować! Uwierzcie mi, testowałam, testowałam i doszłam do jednej opinii - on jest naprawdę CUDOWNY! Już teraz nie dziwię się dlaczego jest on tak zachwalany przez kobiety! Jego konsystencja jest lekka, żelowa, przez co bardzo przyjemnie się go nakłada na cerę. Ja mam cerę mieszaną/tłustą i moje pory były bardzo widoczne, po używaniu tego kremu przez jakiś miesiąc efekty są zadziwiające. Moje pory są praktycznie niewidoczne!! Nawilżenie jakie daje naszej skórze jest naprawdę zaskakujące, a przy tym bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy! Wrrr jak ja tego uczucie nie lubię. Cera po jego użyciu jest rozświetlona, a koloryt wyrównany. Zmarszczki zdecydowanie są spłycone, a skóra stała się napięta i bardzo przyjemna w dotyku. Krem mnie nie podrażnił, nie uczulił, ani nie zapchał i śmiało możecie go używać przed nałożeniem makijażu tym bardziej, że na pierwszym miejscu w składzie znajduje się woda. 
Jeśli chodzi o zapach to na początku jakoś był dla mnie taki specyficzny..Wiadomo wiele produktów pachnie do siebie bardzo podobnie, tutaj jest to całkiem coś innego. Zapach jest delikatny i nie drażniący. Można powiedzieć, że jest on taki naturalny, kwiatowy, a mi to jak najbardziej odpowiada!
Natomiast opakowanie, może ono zmylić osoby przed kupnem, ponieważ jest bardzo proste i zwyczajne, jednak tak jak to mówią w życiu nie szata zdobi człowieka, tak w tym wypadku opakowanie nie ukazuje tego co kryje w środku. Dla mnie kolejnym ogromnym plusem była pompka - takie kosmetyki lubię najbardziej. Są one łatwe w aplikacji i nie ma szans żebyśmy wycisnęły za dużo produktu.
Jak widzicie ten krem (serum) jest na prawdę genialny! Ja nie zauważyłam żadnych minusów - jedynie minusem może być jego cena. Chociaż śmiało mogę stwierdzić, że jest ona adekwatna z jego jakością oraz działaniem. Także z czystym sumieniem mogę go Wam polecić! Dajcie znać czy miałyście okazję go już testować i jak się u Was sprawdził ? :) 

RECENZJA PRODUKTÓW DUFT&DOFT

RECENZJA PRODUKTÓW DUFT&DOFT

EDIT
Poniżej znajdziecie recenzję na temat produktów od Duft&Doft, ale przedtem chciałabym Was poinformować o promocji, która trwa już tylko do KOŃCA października!!




Ostatnio miałam możliwość testowania produktów marki Duft&Doft dzięki Ambasadorce Kosmetycznej. Do testowania otrzymałam maseczkę w płachcie i 4 miniaturki kremów do rąk w przepięknym różowym pudełeczku (idealne do każdej torebki).
 Muszę Wam powiedzieć, że wszystko cudownie pachnie! Chętnie bym to schrupała!


Także zacznijmy może od ... maseczki SalmonVGene Hydro Active
Jej opakowanie bardzo mi się spodobało - sam napis jest umieszczony na skok gdzie przeważnie wszędzie jest on zrobiony standardowo. Jeśli chodzi o maseczkę to jest ona wzbogacona ekstraktem z jaj łososia - że co ?! Pierwszy raz się spotkałam z taką maseczką więc jak tylko to przeczytałam nie mogłam się doczekać, aż ją użyję! Maska ma za zadanie zredukować zmarszczki i poprawić elastyczność skóry. Dodatkowo zawiera ekstrakt z pereł i niacynamid (witaminę B3) dla jaśniejszej cery.

Jeśli chodzi o takie ważniejsze zalecenia które możemy przeczytać na etykiecie to:
➪nie powinniśmy stosować jej na uszkodzoną oraz na podrażnioną skórę
➪nie stosować bezpośrednio przed ekspozycją na działanie promieni słonecznych

Jak dobrze wiecie przed nałożeniem wszelkiego rodzaju masek musimy najpierw oczyścić naszą skórę - ja użyłam najpierw żelu do mycia, a następnie płynu micelarnego. Natomiast jeśli chodzi o stosowanie to przed samym nałożeniem maski mamy możliwość nałożenia samej esencji na twarz, wystarczy oderwać dolną krawędź i pobrać esencję (ja również tak zrobiłam i wmasowałam ją w buzię). Następnie nałożyłam maskę na twarz dopasowując ją w okolicach oczu i ust. Na etykiecie pisze , żeby po nałożeniu oderwać jakąś białą siatkę (ja nic takiego nie znalazłam). Tak nałożoną i dopasowaną maskę zostawiamy na 10-20 minut. Ja dodatkowo za każdym razem gdy używam maseczki w płachcie okrężnymi ruchami masuję twarz żeby na esencja bardziej wniknęła w skórę. Po około 20 minutach jak ściągnęłam maseczkę resztę esencji wsmarowałam.  Muszę Wam powiedzieć, że sam materiał maski jest dosyć gruby, ale mimo to super leży na twarzy. Twarz była rozjaśniona, mięciutka i nawilżona. Zawsze zwracam uwagę na to czy po użyciu maseczek, których później nie spłukujemy twarz się klei i na szczęście nie miałam tego uczucia. Także ufff jak dobrze, bo chyba nikt z Nas nie lubi tego uczucia!

Jeśli chodzi o kremiki to jak już wspomniałam są 4 rodzaje

STOCKHOLM ROSE : ma delikatny różany zapach ja osobiście uwielbiam zapach róż. Jego formuła jest wzbogacona z witaminę E oraz w masło Shea. Dłonie po jego użyciu są delikatne i mięciutkie, ale nie są tłuste!

PINK BREEZE : tutaj zapach jest cytrusowy możemy wyczuć brzoskwinię i morelę. Zapach naprawdę jest przepiękny typowo letni. Dłonie są odżywione i nawilżone, a dodatkowo pięknie pachnące.

SUGAR DELIGHT : przy tym kremie ciężko określić jakiś szczególny zapach mi kojarzy się on trochę z kwiaciarnią. Taki zapach kwiatowy można powiedzieć, ale nie drażniący, delikatny.

SOPHY SOAPY : ten zapach kojarzy mi się zdecydowanie z męskimi perfumami i męskim zapachem. Od zawsze uwielbiałam zapach męskich perfum i ten krem trafia w moje gusta!

Warto wspomnieć, że kremy nie posiadają parabenów, benzofenonów, syntetycznych barwników czy talku.









Mieliście okazję testować już produkty tej marki? Dajcie koniecznie znać jak się u Was sprawdziły! :) 
BLEND IT - moja recenzja

BLEND IT - moja recenzja

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojej ulubionej gąbeczki do makijażu od BLEND IT.  U mnie najlepiej sprawdza się aplikacja podkładu gąbeczką, chociaż kiedyś i nawet czasami teraz zdarza mi się nakładać go palcami, przeważnie dzieję się tak gdy goni mnie czas. Używam tą gąbkę już baardzo długi czas, wcześniej miałam taką samą - ten sam kolor, ale niestety zostawiłam ją w Giżycku na hip-hop festiwalu i ślad po niej zaginął.. Moja pierwsza gąbeczka Blend it była z gazety i kosztowała mnie ok 12 zł z tego co pamiętam, ale niestety - za gapowe się płaci i trzeba było zamówić nową. :) Kiedyś wyczytałam, że jej kolor ma znaczenie, więc stwierdziłam, że zamówię identyczną + w komplecie była mała gąbeczka do korektora. Muszę Wam powiedzieć, że jak dla mnie jest ona idealna! Podkładu nie wchłania, za co duuży plus, bo niestety wcześniej spotkałam się z gąbeczkami, które zamiast rozprowadzać podkład to go chłonęły. Zarówno mała jak i duża gąbeczka są mięciutkie (nawet przed namoczeniem) , przez co używanie ich jest bardzo przyjemne. Jeśli chodzi o mycie to..nic się z nią nie dzieje, mimo, że dostałą już kilka razy ładny "wycisk" to kształt i struktura pozostały bez zmian. Ja zamawiałam je na stronie --> Minti shop za około 30zł, więc cena jak najbardziej super.  Póki co jest to moja ULUBIONA gąbeczka do makijażu i polecam Wam ją z całego serducha! <3








Dajcie znać czy ktoś z Was też ich używa i jakie macie wrażenia! :) Czekam w komentarzach . buziaki :* 
Moja pielęgnacja włosów

Moja pielęgnacja włosów

Dobry wieczór kochani! Nareszcie u nas jest piękna pogoda, w końcu troszeczkę cieplej, ale podobno zima nas jeszcze do końca nie opuściła. Niestety moje włosy z natury są słabe, łamliwe, suche i wypadają garściami, więc w taką pogodę jak teraz była/jest obrywa im się dwa razy bardziej, czego nie da się ukryć. Więc nie miałam wyboru i  postanowiłam wzbogacić swoją pielęgnację, która była bardzo "uboga". Wcześniej używałam tylko szamponu i maski bądź odżywki, która była stosowana przeważnie raz w tygodniu. 
Teraz moja pielęgnacja wygląda tak, że codziennie 
WIECZOREM  myję włosy, nakładam odżywkę (czasami tylko pod prysznicem i po chwili spłukuję bądź nakładam na  15-30 min zależy jak dysponuję czasem), dodatkowo stosuje odżywkę do psikania, oraz na same końcówki jedwab
RANO natomiast używam na całe włosy odżywkę do psikania która ułatwia mi rozczesywanie, oraz jedwab tak samo jak wieczorem na same końcówki, aby nie przetłuścić za bardzo włosów.



Do mycia włosów używam szamponu od Babci Agafiin. Jest on przeznaczony do włosów zniszczonych z tendencją do wypadania. Jego zadaniem jest regeneracja włosów oraz zapobieganie ich wypadaniu. Szampon jest koloru ciemnego, a jego zapach jest zioło-miodowy, mi osobiście takie zapachy nie przeszkadzają, wręcz można powiedzieć, że bardzo je lubię. Szampon dobrze się pieni, a włosy po umyciu są przyjemne w dotyku. Nie zawiera on SLS oraz parabenów, soli i silikonów. Zawiera składniki aktywne takie jak : żywica sosny, wosk pszczeli, pyłek kwiatowy, łopian, mydlnica lekarska, miód wielokwiatowy, olej z szałwii, olej z kminku, organiczny ekstrat prawoślazu, smółka z pączków wierzbowych. 
Odżywka do spłukiwania jakiej używam to Syoss Kreatin Hair Perfection i jest ona przeznaczona do włosów suchych, bez energii. Ma ona wygładzić włókno włosa i ułatwić nam tym rozczesywanie, oraz uzupełnić kreatynę w komórkach włosów. Ja używam ją od połowy włosów, żeby mi się za bardzo nie przetłuszczały.  Włosy po spłukaniu są delikatne, mięciutkie i pięknie pachną. 
Kolejnym produktem jaki używam już po umyciu to GLISS KUR Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna Ultimate Repair Schwarzkopf. Nie wymaga ona spłukiwania - takie produkty lubię używać najbardziej, ponieważ nie potrzebujemy na ich aplikację wiele czasu..chwila, moment i zrobione. Zakupiłam ją głównie po to aby łatwiej rozczesywać włosy, ponieważ przez to, że są one tak bardzo zniszczone miałam z tym dosyć spory problem. Producent pisze, że wzmacnia ona strukturę komórkową i przeciwdziała przyszłym uszkodzeniom. 
Produkt, który polubiłam od pierwszego użycia to jedwab do włosów od Delia Cosmetics. Jak dla mnie bardzo dobrze nawilża, a jego zapach jest tak piękny, że, aż chce się go zjeść. Nie spotkałam się jeszcze z kosmetykiem o tak pięknym zapachu. Jest on baaardzo wydajny. 
Ostatnią rzeczą, którą stosuję to suplementacja czyli tabletki Skrzypolen z biotyną. Jakiś czas temu stosowałam je regularnie i mam wrażenie, że dawały efekty, jednak niestety po czasie całkowicie o nich zapomniałam. Także robię do nich come back.
Także na dzisiaj to wszystko moi drodzy, za jakiś czas dam Wam znać jakie są efekty po stosowaniu tego zestawu.

 Dajcie znać czy stosowałyście już te produkty i jak się u Was sprawdziły ? Buziaki i szykujcie się na kolejny post---> już niebawem. ;) 

Moja opinia Arbonne

Moja opinia Arbonne

Firma której będzie poświęcony dzisiejszy post została założona w 1980roku przez Pettera Morcka. Jego celem było stworzenie produktów opartych na składnikach roślinnych. Obecnie produkty Arbonne znane są na całym świecie dzięki sieci Konsultantów Arbonne. Linie produktów znacznie się rozszerzyły i obejmują teraz produkty do aromaterapii, kosmetyki, produkty odżywcze i wiele innych. Produkty które oferuje nam Arbonne są wegańskie, bez GMO, bezglutenowe, testowane dermatologicznie oraz alergologicznie. Sama nazwa Arbonne oznacza "piękne drzewo", jest to firma, która coraz bardziej angażuje się w działania proekologiczne, między innymi wspiera ona projekty na rzecz amazońskich lasów tropikalnych. Arbonne posiada swoje Laboratoria Badawczo-Rozwojowe, których powierzchnia zajmuje ponad 300 metrów kwadratowych i znajduje się w Irvine w stanie Kalifornia, gdzie chemicy tworzą prototypy produktów i testują pod kątem stabilności i skuteczności, firma posiada również swój własny Naukowy Komitet Doradczy w którego skład wchodzą specjaliści w dziedzinie nauki, medycyny, zdrowia, dobrego samopoczucia i odżywiania. 
Produkty są opracowywane bez użycia m.in :
produktów pochodzenia zwierzęcego lub ubocznych produktów zwierzęcych | parabenów | środków konserwujących wydzielających formaldehyd | ftalanów | formaldehydu | alkylofenolów | benzenu | tritanolaminy | mono-etanolaminy | fosforanów | glikolu polietylenowego | wazeliny | bisfenolu-A | glutenu | barwników syntetycznych | triklozanu | hydrochinonu | olejów mineralnych

Warto wspomnieć, że Arbonne przestrzega wielu wymagań organizacji i rozporządzeń m.in takich jak :

  • amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA)
  • kanadyjskie Ministerstwo Zdrowia : Health Canada
  • nowozelandzkie regulacje: Cosmetic Producs Group Standard 
  • Międzynarodowe Stowarzyszenie Substancji Zapachowych (IFRA)
  • Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA)
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Dotyczącego produktów kosmetycznych
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH)
Firma Arbonne posiada sporo certyfikatów.

"Zerowa emisja dwutlenku węgla

Zerowa emisja dwutlenku węgla odnosi się do osiągnięcia zerowej emisji netto przez mierzenie ilości uwalnianego węgla, która równoważy neutralizującą ilość lub uzyskania wystarczającej ilości węglowych kredytów, aby wytworzyć różnicę." klik


"Jesteśmy dumni z tego, że formuły naszych produktów nie są stosowane na zwierzętach

Etykieta „cruelty-free” odnosi się do produktów oraz działań, które nie szkodzą ani nie zabijają zwierząt, w tym testów. Formuły produktów testowane na zwierzętach nie są uważane za wolne od okrucieństwa, ponieważ te badania są często bolesne i powodują cierpienie milionów zwierząt rocznie." klik


"Ludzie, Planeta, Produkty

Nieodłącznym elementem misji firmy Arbonne jest kontynuacja jej zaangażowania w działania proekologiczne. Pomagamy stworzyć bardziej zrównoważoną przyszłość, dokonujemy pozytywnych zmian i wywieramy mniejszy niepożądany wpływ na naszą planetę." klik


"Arbonne zbliża się Zero odpadów

Praktywa zero odpadów ma na celu tworzenie trwałych i naturalnych procesów, dzięki którym większa ilość odpadów jest poddawana recyklingowi i w rezultacie ponownie staję się przydatnymi produktami. Oznacza to systematyczne planowanie i zarządzanie produktami oraz procesami, oraz oszczędzanie i odzyskiwanie zasobów w celu redukcji emisji zanieczyszczeń odpadów i materiałów." klik


O firmie Arbonne znajdziemy bardzo wiele wątków, oraz masę pozytywnych opinii klientów którzy odważyli się przetestować ich produkty. Ja dowiedziałam się o nich już jakiś spory czas temu dzięki Kasi Warelich, która naprawdę muszę przyznać, że zna się na rzeczy i wszystko super opowiedziała. 
Moja mama stosowała początkowo podkład i była z niego bardzo zadowolona. Skład był super, skóra po nałożeniu była gładka - ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że KOSMETYKI NIE SĄ STOSOWANE NA ZWIERZĘTACH! Jak wiecie jestem zwolenniczką zwierząt i kocham naturę dlatego coraz częściej patrzę na etykiety produktów po które sięgam.
Wszystkie serie do pielęgnacji skóry jakie znajdziecie w ofercie Arbonne pokażę Wam poniżej, a na samym końcu przedstawię Wam tą, którą testowałam. 


Clear Future - przeznaczony do cery z niedoskonałościami[klik]
1. Płyn oczyszczający pory do cery z niedoskonałościami
2. Płatki oczyszczające do cery z niedoskonałościami
3. Krem punktowy o intensywnym działaniu do cery z niedoskonałościami
4. Matujące mleczko do cery z niedoskonałościami
5. Kojąca maska na noc

Calm - przeznaczony co cery wrażliwej [klik]
1. Delikatny żel do codziennego mycia twarzy
2. Delikatny krem nawilżający do codziennego stosowania
3. Łagodzące serum do twarzy
4. Łagodzący żel pod oczy

Arbonne Intelligence - kosmetyki wielozadaniowe [klik]
1. Genius Płatki kosmetyczne i płyn regenerujący na noc
2. Odżywczy olejek do twarzy
3. Arbonne Intelligence serum do ust
4. Arbonne Intelligence CC cream (3 odcienie)

FC5 - przeznaczony co codziennej pielęgnacji [klik]
1. Orzeźwiający płyn do mycia ciała
2. Odżywcza emulsja do ciała
3. Peeling złuszczający
4. Oczyszczający żel do mycia twarzy + tonik 
5. Odżywczy olejek do skóry
6. Głęboko oczyszczająca maska
7. Puder matujący
8. Odżywczy balsam na dzień SPF 20
9. Balsam na dzień wchłaniający nadmiar sebum SPF 20

Krem Re9 Advanced dla mężczyzn - przeznaczony do użytku przez mężczyzn[klik]
1. Nawilżający krem zwalczający oznaki starzenia SPF 15
2. Emulsja mikropeelingowa do mycia twarzy
3. Krem do golenia 
4. Kojący balsam po goleniu
5. Krem pod oczy poprawiający wygląd skóry

Razem z mamą sięgnęłyśmy tym razem po produkty Arbonne z serii RE9 Advanced - której zadaniem jest łagodzenie oznak starzenia, nadanie skórze młodzieńczego blasku, odżywienie i nawilżenie skóry oraz zniwelowanie zmarszczek.
Pod spodem pokaże Wam co znajdziemy w tej serii, jakie są zalety jej stosowania oraz opowiem Wam czy w ogóle warto.
Produkty które testowałam z serii RE9 Advanced:
1. Kremowy żel oczyszczający do twarzy - jest to preparat o kremowej konsystencji i perłowym kolorze, który delikatnie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia z naszej twarz. Na skórze jest on bardzo przyjemny i delikatny.

2. Tonik regenerujący - zmniejsza widoczność porów. Jego konsystencja jak w każdym toniku jest wodnista.

3. Serum intensywnie regenerujące - ma on konsystencje lekką i jedwabistą, pomaga zmniejszyć widoczność zmarszczek.

4. Korygujący krem pod oczy - idealnie nawilża skórę pod oczami oraz zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek. Ma bardzo przyjemny zapach, można powiedzieć, że taki lekko cytrusowy.

5. A Krem regenerujący na dzień z SPF 20 - chroni skórę przed promieniami UVA/UVB. Jego zapach jest również delikatnie cytrusowy, a konsystencje ma bardzo lekką.

5.B Krem regenerujący na dzień, dodatkowe nawilżenie, SPF 20 - zapewnia idealne nawilżenie dla przesuszonej skóry.


5.C Krem regenerujący na noc - odżywia, nawilża oraz zwiększa naturalną zdolność skóry do regeneracji. Wchłania się dosyć szybko przy czym dobrze nawilża naszą skórę, nie pozostawiając lepkiej warstwy.
Kluczowe składniki w tej serii to:

Witamina C - zwiększa oraz utrzymuje nawilżenie, wspomagając kolagen, dzięki czemu nadaje skórze blask i poprawia wygląd skóry.
Komórki Macierzyste Pomarańczy - Poprawiają elastyczność i koloryt skóry oraz zmniejszają widoczność zmarszczek.
Kwasy alfa-hydroksylowe - Odsłaniają następną warstwę naskórka poprzez delikatne złuszczenie.
Ceramid z rokitnika - Zastrzeżony kompleks zawierający olejek z rokitnika i oliwy z oliwek, które są bogate w kwasy tłuszczowe omega, wspomaga nawilżenie skóry. Peptydy - Wspomagają kolagen przez nawilżenie, zmniejszają widoczność drobnych oraz głębszych zmarszczek.
Wyciąg z koniczyny łąkowej - składnik aromatyzujący.
Wyciąg z pąków drzewa bukowego - nawilża i zmniejsza widoczność zmarszczek.
Wyciąg z korzenia kudzu - poprawia jędrność i kolor skóry.
Witamina E - przeciwutleniacz, który ma właściwości nawilżające (składnik odżywiający skórę).
Wyciąg z owocu z ogórka - łagodzi oraz koi skórę.
Wyciąg z lawendy francuskiej - pomaga zmniejszać widoczność zmarszczek.
Wyciąg z rukowi wodnej - odżywia skórę.
Kofeina - przeciwutleniacz: odżywia skórę, zmniejsza widoczność opuchlizny wokół oczu.
Skwalan pochodzący z oliwek - zapewnia nawilżenie i odżywienie.
Wyciąg z kłosowca - wspomaga blask naszej cery i pomaga ją nawilżyć.
Witamina B3 - pomaga rozjaśnić wygląd skóry.
Wyciąg z oczaru - wspomaga oczyszczenie i pielęgnację. 
Kwas hialuronowy - utrzymuje nawilżenie, zmniejsza widoczność drobnych jak i głębszych zmarszczek.

Moim zdaniem firma Arbonne bardzo starannie dobiera składniki znajdujące się w ich produktach, dzięki czemu osiągają oni tak duże zadowolenie swoich klientów. Ceny są dosyć wysokie jednak jak wszyscy dobrze wiemy to za jakość się płaci. Nie jest tak tylko w kosmetykach, ale we wszystkim. Możemy dostać coś za parę złotych, ale marnej jakości, bądź możemy zapłacić więcej i cieszyć się czymś na lata, ale wybór zależy od Nas. Dla mnie ogromnym plusem było to co już wspomniałam wyżej czyli, że produkty nie są testowane na zwierzętach i świadomość, że żadne zwierzątko nie ucierpiało sprawia mi ogromny uśmiech, uważam, że warto wspierać takie firmy. U mnie jak i u mojej mamy produkty się sprawdziły. Skóra była znacznie bardziej jędrna oraz naprężona. Zauważyłam również mniejsze przetłuszczenia się w strefie T mimo, że posiadam typ cery mieszanej/tłustej. U mamy widać było także spłycenie się zmarszczek, a twarz wyglądała dużo bardziej promiennie i młodziej. Moim zdaniem warto sprawić sobie w prezencie młodszy wygląd i lepiej wyglądającą cerę. 
Produkty które polecam - część pierwsza

Produkty które polecam - część pierwsza

Witajcie kochani, z racji tego, że mamy już NOWY ROK to mam kilka postanowień m.in to systematycznie tutaj do Was pisać. W głowie mam już zaplanowanych kilka postów więc jeśli jesteście ciekawi co dla Was przygotuję to zapraszam do obserwowania. 
Jeśli chodzi o dzisiejszy wpis to postanowiłam, że podzielę go na kilka części ponieważ jest to dosyć obszerny temat. Z racji tego, że robiłam na instagramie ankietę i głosy były podzielone to stwierdziłam, że pokażę Wam produkty, które polecam oraz te które się u mnie totalnie nie sprawdziły. Powiem Wam szczerze, że więcej jest rzeczy, które przypadły mi do gustu. Dzisiaj zaprezentuję Wam 3 produkty z Ziaji.


Na pierwszy ogień idzie żel myjący, normalizujący do twarzy, który nie zawiera mydła. Posiada on ekstrat z drzewa liści manuka, który łagodzi podrażnienia oraz ma właściwości antybakteryjne. Jest to żel przeznaczony dla cery normalnej, tłustej i mieszanej. Używam go już jakiś dłuższy czas i sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Rano - świetnie radzi sobie przy usuwaniu nadmiaru sebum, oczyszcza twarz i nie pozostawia jej suchej. Skóra jest nawilżona i znacznie przyjemniejsza w dotyku. Wieczorem - idealnie sprawdza się przy oczyszczeniu twarzy przed nałożeniem maseczki bądź kremu. Również można go stosować do usuwania makijażu, lecz przy usunięciu tuszu do rzęs może mieć problem dlatego warto wspomóc się płynem micelarnym.

Kolejny produkt to Balsam pod prysznic Kreatynowa Odbudowa naskórka. Wcześniej borykałam się z suchą skórą nóg, zwłaszcza po goleniu.. Dzięki temu produktowi moja skóra jest nawilżona i delikatna. Dużym plusem jest to, że możemy go stosować na twarz, ciało oraz włosy. Ja natomiast stosuję go jedynie na ciało, ponieważ czytałam opinie, że na włosach pozostawia on tłustą warstwę i chyba wolę nie ryzykować. Po zastosowaniu nasze ciało jest nawilżone jak po użyciu oliwki, ale różni się tym, że nie jest ono tłuste. Stosujemy go na umyte wcześniej ciało i pozostawiamy na 2min., następnie spłukujemy ciepłą wodą. Niestetyu nie zaleca się go stosować codziennie ponieważ może on zatykać pory. 

Ostatni produkt to Kremowe mydło z Kaszmirem. Ma piękny zapach, który niestety nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Bardzo dobrze oczyszcza on naszą skórę i pozostawia miękką w dotyku. Nie wysusza naszego naskórka co jest dla mnie bardzo ważne. Jego wydajność jest bardzo dobra, przez swoją konsystencję oraz buteleczce dzięki której łatwo dozujemy ilość produktu.


CUKROWY PEELING DO UST

CUKROWY PEELING DO UST

Kochani jak minął Wam długi weekend? 
W domu przed telewizorkiem czy raczej gdzieś na wyjeździe?
 Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Dzisiaj od samego rana znowu szaro, buro i do tego jeszcze pada.. 
Pogoda za oknem okropna, ale spróbuję Wam osłodzić troszeczkę wieczór. 
Tak jak obiecałam przychodzę do Was z recenzją cukrowego peelingu do ust od evree.

Moje usta są suche i bardzo skłonne do zadziorków.. Gdy są pomalowane każda sucha skórka się odznacza i nie wygląda to estetycznie.

 Ostatnio w rossmannie ustrzeliłam poziomkowy peeling do ust od Evree i jestem nim oczarowana! Nie znalazłam wcześniej produktu, który tak fajnie złuszcza i zarazem nawilża usta!

Jego cena to około 15 złotych. Składa się on w 99% z naturalnych składników co jest kolejnym ogromny plusem! Ma w sobie olejki oraz naturalne kryształki cukru.

Granulki są grube i gęsto osadzone w peelingu. Peeling jest bardzo wygodny, bo nie spływa z ust a drobinki cukru dobrze złuszczają i trzymają się warg.


Niżej pokażę moje usta przed, w trakcie i po peelingu. Różnica jest widoczna gołym okiem.

PRZED

W TRAKCIE 

PO

Usta po użyciu są nawilżone, złuszczone i gotowe do nałożenia ulubionej pomadki!

Ja na pewno nie skończę na jednym opakowaniu. Czekam w komentarzach - dajcie znać czy u Was też będzie stałym bywalcem? :) 

Copyright © 2014 ARIELKA LIFESTYLE , Blogger